Spędzając kilkadziesiąt godzin w tygodniu z kursantami staję się odkrywcą. Prawie codziennie staję się świadkiem zaistnienia nowego błędu, jaki można popełnić w samochodzie. Czasami są to błędy tak pełne pomysłowości i finezji, że nawet w najbardziej zwariowanych snach czegoś takiego nie przeżyłem.
I chociaż nie zawsze wiążą się one z powstaniem realnego zagrożenia na drodze, trzeba uznać, że są to błędy niebezpieczne, bo nieznane i niemożliwe do przewidzenia. Czytaj dalej »
11 13
03 18
Egzamin. Na samą myśl o tym wielu kursantom noga zaczyna drżeć na sprzęgle. Boją się, że najadą na linię ciągłą i obleją, że samochód im zgaśnie – i obleją, że krzywo zaparkują… Takich przykładów można by wymieniać w nieskończoność. Czytaj dalej »
